Strona główna > Polski > WIADOMOŚCI > "Zwycięstwo Niepokalanej" nr4/2012

"Zwycięstwo Niepokalanej" nr4/2012

Poniedziałek 3 grudnia 2012

UKOCHANY CZCICIELU NIEPOKALANEJ!

Gdybyś zapytał, gdzie znajduje się zasadnicza różnica pomiędzy wszystkimi religiami świata a Kościołem Świętym, odpowiedź jest prosta – w Niepokalanej. Trzeba sobie uświadomić, że św. Józef chcąc od siebie oddalić brzemienną Małżonkę (por. Mt 1, 19), automatycznie wraz z Nią oddalał od siebie Syna Bożego. Ktokolwiek oddala od siebie Niepokalaną, ten uderza głową w mur, odrzuca wszelką nieomylną wiedzę o Bogu oraz wiedzę o godności i wartości osoby ludzkiej, bowiem Maryja otwiera drzwi do Ewangelii. Obojętnie jakich użyjesz argumentów, wiedz, że bez przyzwolenia Niepokalanej, dzięki której miłość Boga do człowieka stała się Ciałem, wszelkie mówienie o Bogu i o człowieku od dwóch tysięcy lat bez Jej Syna, jest po prostu bezczelnym bełkotem. Tylko Jej Syn jest jedyną Drogą do Boga w Trójcy Jedynego oraz Drogą do godności naszego człowieczeństwa. Obojętnie, jakie będą argumenty tak zwanych ateistów, muszą sobie oni uświadomić, że płody ich mózgów nie mogą być dla człowieka łaski wiary żadnym argumentem prawdy. Ktokolwiek przyjmuje bezkrytycznie ludzkie ideologie, ten staje się niewolnikiem systemu, takiemu człowiekowi można tylko współczuć. Cała Ewangelia, wiara w Syna Niepokalanej Matki staje się dopiero wtedy jasna, zrozumiała, gdy pozdrawiamy Niepokalaną Matkę Boga. Czy nie zauważyłeś, że pierwsza podstawowa, zasadnicza nasza modlitwa rozpoczyna się od czci oddanej Niepokalanej? Szczególnie w październiku bardzo często padały z ust ludzi wiary słowa Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, a na dalszym miejscu mówimy: błogosławiony owoc Twojego żywota. Ona jest u podstaw wszelkiej nowości. Ktokolwiek wchodzi w teksty Nowego Przymierza bez ukochania Maryi, ten spotyka tylko martwą literę. Trzeba pochylić się przed Maryją, jak archanioł Gabriel w Scenie Zwiastowania, aby zrozumieć wszystko, co ma nastąpić. Maryja otwiera nam Ewangelię. Tylko i wyłącznie dzięki Jej przyzwoleniu Miłość Boga do człowieka nie stała się księgą, martwą literą ani wydumaną ideologią, jakąś religią lecz właśnie Ciałem. Kto nie oddaje się Niepokalanej, ten zawsze będzie osamotniony, ponieważ Jej rola polega na prowadzeniu nas do Jej Syna. Kościół Święty jest Radością, wchodzi w nasze dzieje jako Radość (por. Łk 1, 28). Radość Bożego Narodzenia zawsze była i jest znacząca w każdej katolickiej rodzinie. Cieszmy się, że Bóg Kościoła Świętego nie jest jakąś dziwaczną religijną fantazją ani wydumaną tezą, ale po prostu Bogiem porodzonym, Bogiem, który ma Matkę. Bóg zapragnął autentycznej niepokalanej miłości Matki. Od nikogo Bóg nie zaznał tyle miłości, co od swojej Matki, od Sceny Zwiastowania aż po Zmartwychwstanie. Ona na zawsze, po wszystkie wieki pozostanie Matką Boga.

Antoni J. Nowak OFM

Skomentuj ten artykuł

 
SPIP | wykonanie:Fotografia panoramiczna - wirtualne wycieczki | Se connecter | Mapa strony | Prace redakcyjne RSS 2.0