Promyk XII

Sobota 18 stycznia 2014

MOI PRZYJACIELE!

Jak dobrze mieć kogoś bliskiego, na kogo się czeka! Jak dobrze podać rękę, uścisnąć, przytulić. Potem porozmawiać. Zapewne przypominacie sobie takie sytuacje, gdy czekaliście na mamę, na tatę, na kogoś z bliskich. Gdy czekamy, to myślimy o tym, który ma przyjść. Przygotowujemy miejsce, przyrządzamy coś do jedzenia i myślimy, o czym będziemy rozmawiać, jakie pytania zadamy, co będziemy razem robić. Tak też jest z czekaniem na Pana Jezusa. W Kościele Świętym przeżywamy okres Adwentu, w którym szczególnie pamiętamy o tym, że On przyjdzie pewnego dnia po raz wtóry na naszą Ziemię. Ćwiczymy się w tym oczekiwaniu, chodzimy do kościoła na Roraty i uczymy się od Maryi czujności i roztropności. Pan Jezus przyjdzie na pewno. Aniołowie zapewnili o tym uczniów, wpatrujących się w Pana Jezusa wstępującego do Nieba. Czy w dniu Jego powtórnego przyjścia na Ziemię będziemy mieli czym się pochwalić przed naszym Przyjacielem? Czy będziemy się cieszyć, że modliliśmy się, że z odwagą broniliśmy krzyża, że nie zmarnowaliśmy czasu na niepotrzebne gry, czy nie zjadaliśmy za dużo słodyczy, zamiast podzielić się pieniędzmi z biednymi, np. z misjonarzami? Gdy Jezus zastanie nas czuwających, radosnych i bogatych w dobre uczynki, będzie się cieszył, przytuli nas i będziemy nieustannie z Nim przebywać. Będziemy razem z Nim w Domu Ojca. Będziemy poznawać Jego zamysły i plany. Wydaje mi się, że tak jak Bóg stworzył świat, tak będzie go rozwijał, ale ze swymi przyjaciółmi. Warto więc tutaj być czujnym, wykorzystywać czas na naukę, na pracę, aby się rozwijać. Ten czas na ziemi, to początek naszej przygody, bo jesteśmy stworzeni do ciągłego i radosnego tworzenia.

Pozdrawia Was

o. Oskar i Promyk

Skomentuj ten artykuł

 
SPIP | wykonanie:Fotografia panoramiczna - wirtualne wycieczki | Se connecter | Mapa strony | Prace redakcyjne RSS 2.0