Strona główna > Polski > CZYTELNIA > POWIERNICY NIEPOKALANEJ

POWIERNICY NIEPOKALANEJ

Środa 6 listopada 2013

27 odcinek o Łucji, jednej z Trojga Pastuszków fatimskich

12 września, w przeddzień kolejnego objawienia, pielgrzymi przez cały dzień niepokoili Łucję, Franciszka i Hiacyntę. Ze wszystkich stron nadchodzili, aby ich zobaczyć, porozmawiać. Dla dzieci była to okazja do umartwień. Ofiarowały te trudy za nawrócenie grzeszników. 13 września, kiedy zbliżała się godzina, o której Piękna Pani przychodziła, dzieci przeciskały się przez tłum. Na drogach i polach było pełno ludzi. Pomimo gróźb ze strony władz i żandarmerii, nikt się nie bał. Ogromny tłum nie burzył również atmosfery modlitwy, wzajemnego zaufania. Niektórzy widząc Pastuszków klękali przed nimi prosząc, aby przedstawili ich prośby Matce Bożej. Inni, którzy nie mogli do nich dotrzeć, wołali z daleka: – Na miłość Boską, proście Matkę Bożą, żeby mi wyleczyła syna kalekę! – Niech Matka Boża wyleczy moje niewidome dziecko! – A moje jest głuche! – Niech mi przyprowadzi z wojny mego męża i syna! – Niech nawróci grzesznika! – Niech mnie uzdrowi z gruźlicy! Niektórzy wspinali się na drzewa, inni na mur, gdyż wszyscy chcieli zobaczyć małych wybrańców, z którymi rozmawia Pani z nieba. Dzieci przed niektórymi się zatrzymywały, obiecywały przekazać Pięknej Pani ich życzenia, innym podawały ręce, aby podnieśli się z ziemi. Dzięki kilku mężczyznom, którzy torowali drogę przez tłum, mali Pastuszkowie mogli posuwać się dalej. Te głosy błagalne brzmiały przez całą drogę, którą dzieci przemierzały na miejsce objawień. W ten sposób mali przyjaciele Maryi, głęboko odczuli nędzę biednej ludzkości. Wreszcie dzieci stanęły koło dębu skalnego w Cova da Iria. Zaczęły odmawiać różaniec ze zgromadzonymi. Wkrótce ujrzały odblask światła i następnie Piękną Panią nad skalnym dębem. – Odmawiajcie w dalszym ciągu różaniec, żeby uprosić koniec wojny – powiedziała Pani z wielką troską i miłością. W październiku przybędzie również Nasz Pan, Matka Boża Bolesna i z Góry Karmel, św. Józef z Dzieciątkiem Jezus, żeby pobłogosławić świat. Bóg jest zadowolony z waszych serc i ofiar, które ofiarowujecie każdego dnia. Nie chce jednak, żebyście w łóżku miały sznur pokutny na sobie. Noście go tylko w ciągu dnia. – Polecono mi, żebym Panią prosiła o wiele rzeczy: o uzdrowienie pewnego chorego i jednego głuchoniemego – powiedziała Łucja. – Tak, wiem, kilku uzdrowię, innych nie. W październiku uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli. Po tych słowach zaczęła się wznosić i wkrótce znikła.

o. Oskar

ciąg dalszy nastąpi

Skomentuj ten artykuł

 
SPIP | wykonanie:Fotografia panoramiczna - wirtualne wycieczki | Se connecter | Mapa strony | Prace redakcyjne RSS 2.0