Strona główna > Polski > CZYTELNIA > Bernadetta (14)

Bernadetta (14)

Środa 9 maja 2012

Wczesnym rankiem 3 marca Bernadetka poszła do Groty, aby po raz czternasty spotkać się z Panią. Jednak Piękna Pani nie zjawiła się. Około trzech tysięcy osób widziało, jak po modlitwie różańcowej zasmucona Bernadetka odchodziła ze swoją matką. Wokół panowała śmiertelna cisza. W domu dziewczynka płakała i pytała sama siebie: – Może Ona się gniewa na mnie? Do domu Bernadetki w odwiedziny przyszedł kuzyn Andrzej. Był on rano w Massabielle i widział łzy kuzynki. Postanowił zabrać ją do Groty inną drogą, aby nikt jej nie zauważył. Tak też zrobili. Około dziewiątej przybyli do Groty. Na miejscu byli ludzie, ale już nie tak wielu jak wcześnie rano. Bernadetka uklękła, wyjęła różaniec i rozpoczęła modlitwę. Wtedy zobaczyła Piękną Panią, która jej wyjaśniła: – Nie widziałaś Mnie rankiem, bo były tu osoby, które pragnęły widzieć twoje zachowanie się w mojej obecności, a które nie były tego godne. Spędziły bowiem noc w Grocie i zbezcześciły ją. W czasie widzenia Pani kazała iść dziewczynce po raz trzeci do księdza proboszcza, aby przypomnieć mu o żądaniu wybudowania kaplicy. Bernadetka odeszła z Groty uradowana. Widziała Piękną Panią i to było najważniejsze. Mimo lęku przed księdzem proboszczem, poszła wypełnić polecenie Pani. Proboszcz, widząc Bernadetkę, zapytał ją tym razem przyjemnym tonem: – Co mi powiesz?… Co ci powiedziała Pani? – Uśmiechnęła się, gdy Jej powiedziałam, że ksiądz proboszcz żąda od Niej cudu. Powiedziałam Jej, żeby kazała zakwitnąć róży, która jest obok niej. Ona znów się uśmiechnęła. Lecz Ona żąda kaplicy. – Czy masz pieniędze na jej zbudowanie? – zapytał kapłan. – Nie, księże proboszczu… – I ja też nie mam. Powiedz Pani, aby ci je dała. Bernadetka ukłoniła się i odeszła. W tym czasie w Lourdes trwały gorączkowe przygotowania do jutrzejszego dnia, który miał być ostatnim dniem zjawienia się Pięknej Pani w Grocie Massabiellskiej. W tym dniu miał się odbyć jarmark, spodziewano się więc około 25 tysięcy ludzi, którzy z pewnością udadzą się także do Groty. Władze ściągnęły z okolicznych miejscowości posiłki żandarmerii i wojska. Wieczorem i w nocy dokładnie przeszukano teren, gdyż jeden z urzędników rozpuścił pogłoskę, że ktoś ukrył w grocie bomby. Nic jednak nie znaleziono. 4 marca, około piątej trzydzieści, do domu Bernadetki przybyło trzech lekarzy. Oświadczyli, że pragną ją zbadać. Dziewczynka cierpliwie odpowiadała na wszystkie ich pytania. Tego dnia, po południu, przyszli oni do rodziców Bernadetki i oświadczyli, że uznają ją za „zdrową fizycznie i umysłowo”.

ciąg dalszy nastąpi

Skomentuj ten artykuł

 
SPIP | wykonanie:Fotografia panoramiczna - wirtualne wycieczki | Se connecter | Mapa strony | Prace redakcyjne RSS 2.0