BOŻA APTEKA ZIMĄ

Piątek 11 stycznia 2013

W tym roku, z powodu nagromadzenia się zajęć związanych z budową Groty Niepokalanej na zboczu Orłowej oraz pracy w Zespole Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości, w listopadzie stwierdziłem, że niewiele mam nazbieranych ziół. Pomyślałem sobie, co teraz robić, jak stawy i kręgosłup będzie bolał? Sam gęsi smalec, to za mało. A jak przeziębienie lub grypa zacznie osłabiać organizm? Po chwili stwierdziłem, że nawet gdy śnieg spadnie i mróz wszystko zmrozi, leki z Bożej apteki zawsze są na wyciągnięcie ręki. Gdy grypa i przeziębienie zacznie wywoływać dreszcze, trzeba poszukać pędów maliny, nawet można wyrwać z korzeniami; uciąć kilka gałązek wierzby, lipy, dębu, czarnego bzu, berberysu, jeszcze można uciąć kilka gałązek czeremchy amerykańskiej. Wszystko to rośnie na pięknym, południowym zboczu Orłowej. Nawet dobrze jest zastosować wycinkę niektórych gałęzi, bo te, które nie są przycinane, ranią się wzajemnie i wówczas atakowane są przez różne grzyby i pasożyty. Nie ma się więc co martwić o Boże lekarstwa, bo gdy nawet zapomnimy przygotować się do zimy, to zawsze jeszcze jest rozwiązanie. A gdy stawy zaczną boleć i kręgosłup? Na wielu jałowcach znajdą się granatowe jagody. Przyciąć też można kilka gałęzi z drzew kasztanowca, brzozy, jesionu i jarzębiny. Dobrze jest do tego zestawu dodać pędy czarnych porzeczek oraz wcześniej wspomnianej kory wierzby. Gdy mamy przycięte gałązki i pędy, co robić dalej? Cienkie możemy kroić na plasterki, z grubszych zrywać tylko korę, rozdrabniać, a nawet mielić. Nazbieraną większą ilość suszymy do wykorzystania później. Wszystkie składniki w równej ilości mieszamy. Ze względów praktycznych najlepiej zrobić napój na dwa lub trzy dni. Bierzemy około 5 łyżek stołowych mieszanki z kory i pędów, zalewamy 3 litrami wody i gotujemy na wolnym ogniu, nawet do dwóch godzin. Po odcedzeniu pijemy 3 razy dziennie po jednej szklance, najlepiej przed jedzeniem. A teraz trochę więcej o działaniu kory poszczególnych roślin. Kora bzu czarnego ma silne właściwości moczopędne, pobudza nerki do pracy. Kora wierzby stanowi wartościowy lek roślinny, stosowany pomocniczo w leczeniu przewlekłego bólu lędźwiowo–krzyżowego oraz w dolegliwościach bólowych w przebiegu osteoporozy. Spośród surowców leczniczych kory wierzby najważniejsza jest salicyna. W żołądku rozkłada się ona do alkoholu salicylowego, którego pochodne łatwo wnikają do organizmu. W badaniach udowodniono działanie przeciwzapalne, przeciwreumatyczne, przeciwbólowe oraz przeciwbakteryjne. Kora jesionu pomaga w dolegliwościach artretycznych i reumatycznych, działa moczopędnie, żółciotwórczo i żółciopędnie oraz napotnie. Kora dębowa zawiera garbnik o właściwościach ściągających. Wewnętrznie stosuje się rzadziej. Stwierdzono także, że dzięki obecności proantocyjanidyn, kora dębu ma działanie przeciwutleniające oraz działanie wirusostatyczne wobec wirusów Herpens, grypy czy polio, przez co ograniczają ich namnażanie. Kora kasztanowca zawiera tyle leczących związków, że stosuje się ją nieomal jako lek swoisty przy hemoroidach i żylakach. Pomyślnie działa także przy przeroście gruczołu krokowego i związanych z nim zaburzeniach. Z przyczyny znacznej zawartości saponin przetwory kasztanowca mają silne działanie wykrztuśne, szczególnie w zastarzałych bronchitach. Wyciągi z kory kasztanowca mają działanie przeciwwysiękowe, przeciwobrzękowe, przeciwzakrzepowe, przeciwzapalne i wzmacniające odporność naczyń krwionośnych. Wodne i wodno–alkoholowe wyciągi z kory z czeremchy amerykańskiej obniżają ciśnienie tętnicze krwi, pobudzają układ oddechowy i wydzielanie żółci. Działają przeciwdepresyjnie, przeciwstresowo oraz antyseptycznie na przewód pokarmowy i układ moczowy. Zawarte w korze glikozydy cyjanogenne określane są nazwą witaminy B17 (prunazyna, amigdalina) i wywierają wpływ przeciwnowotworowy. Wodny wyciąg z kory czeremchy hamuje biegunkę i nieżyt jelit. Wspomaga leczenie wrzodów żołądka. Drodzy Czytelnicy „Zwycięstwa Niepokalanej”, warto po tej lekturze pomyśleć, jak mądrze Bóg stworzył ten świat. Warto poznawać działanie różnych roślin, bo one istnieją, by nas wzmacniać, uzdrawiać, abyśmy zachwycali się pięknem i dobrem stworzonego świata.

tekst i zdjęcia:

o. Oskar

Skomentuj ten artykuł

 
SPIP | wykonanie:Fotografia panoramiczna - wirtualne wycieczki | Se connecter | Mapa strony | Prace redakcyjne RSS 2.0