Strona główna > Polski > CZYTELNIA > BERNADETTA (17)

BERNADETTA (17)

Niedziela 21 października 2012

25 marca 1858 roku, po widzeniu w Grocie Massabiellskiej, Bernadetka z radością poszła do księdza Proboszcza, aby wyjawić mu imię Pięknej Pani. W drodze powtarzała usłyszane słowa: „Jestem Niepokalane Poczęcie”, których znaczenia nie rozumiała. Nie wiedziała też, że niespełna cztery lata temu Ojciec święty ogłosił jako dogmat wiary, że Błogosławiona Dziewica Maryja od pierwszej chwili swego poczęcia była zachowana i wolna od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego. Ksiądz Proboszcz przyjął Bernadetkę niezbyt dobrze, chociaż jej słowa wstrząsnęły nim dogłębnie. On dobrze wiedział, że jest to imię Maryi Dziewicy i że to właśnie Ona, wypowiadając te słowa, podpisała niejako bullę papieską z 8 grudnia 1854 roku. Jednak nadal targały nim wątpliwości. Postanowił czekać na decyzję księdza biskupa. Tymczasem władze świeckie postanowiły wykazać, że Wizjonerka jest chora nerwowo, gdyż chciano ją zamknąć w szpitalu. Bernadetta została poddana badaniom lekarskim. W środę, 6 kwietnia, dziewczynka wcześnie rano udała się do Groty. W wydrążeniu skalnym stała figurka z gipsu, którą przed kilkoma dniami pobożne kobiety ustawiły na kwiecistym dywaniku. Przed Grotą modliło się ponad tysiąc wiernych. Wkrótce dziewczynka zobaczyła żywą postać Najświętszej Panny. Ekstaza trwała niecałą godzinę. W czasie tego siedemnastego objawienia zgromadzeni stali się świadkami „cudu świecy”. Oto Bernadetka trzymała dużą, płonącą świecę. Gdy rozpoczęło się objawienie, świeca osuwała się stopniowo, aż oparła się na ziemi, a jej płomień znalazł się wewnątrz dłoni dziewczynki. Gdy to zauważono, osoby znajdujące się w pobliżu wołały: – O Boże, ona się sparzy! Lekarz, który stał obok dzieczynki, powiedział: – Zostawcie ją! Ręka Bernadetty znajdowała się nad płomieniem kilka minut, a ona nawet się nie poruszyła. Gdy ekstaza się skończyła, świeca się przewróciła. Lekarz natychmiast chwycił rękę dziewczynki i zawołał głośno: „Nic nie znać!”. Potem poprosił osobę stojącą obok, aby ponownie zapaliła świecę. Podsunął ją pod lewą rękę Bernadetki, a ta bardzo szybko cofnęła dłoń mówiąc: „Pan mnie parzy”.

ciąg dalszy nastąpi

Skomentuj ten artykuł

 
SPIP | wykonanie:Fotografia panoramiczna - wirtualne wycieczki | Se connecter | Mapa strony | Prace redakcyjne RSS 2.0